Brazil
Uwielbiam motyw ciemiężonej jednostki stawiającej opór jakkolwiek przedstawionemu systemowi. Bardzo podoba mi się, co w tym temacie do powiedzenia miał Orwell, Zamiatin, Moore, Wimmer czy nawet Wachowscy. Gilliam swoją wizją zbiurokratyzowanej utopii, gdzie na wszystko trzeba mieć odpowiedni kwit mnie nie przekonuje. Coraz bardziej nachalne fantazje, w które ucieka główny bohater męczą, nudzą, zabijają. Jako komentarz społeczny czy satyra film również jest zbyt rozwlekły.
Wampiryczne lesbijki
Alicja w Krainie Czarów
Once
Świt żywych trupów
Zwyczajna historia
Kuszenie świętego Tõnu
Mr. Nobody