magiczny, ciepły, niesamowity... taki dla cichych dni, by podręczyć troszkę dusze :) I nie jest to ocena negatywna. Dla mnie- zjawiskowy :)
9 gwiazdki
Bardzo ładnie opakowane, ale w dużej mierze puste w środku. Co z tego, że zdjęcia wybitne, skoro scenariusz kuleje? Jasminum kupiłem w całości, Wenecji nie kupiłbym nawet na promocji w Biedronce.
6 gwiazdki
zjawiskowa, ale wydmuszka..
7 gwiazdki
Mogłoby się wydawać, że powyższe stwierdzenie ciężko połączyć z polskim kinem. Bo dzisiejsze polskie filmy są albo nudne, albo słabe, albo bez pomysłu, albo źle zagrane.. Ale na pewno nie są magiczne.
Przeczytaj artykuł
Dworek na uboczu w czasach II WŚ zamienia się w prawdziwą Wenecję - to dla Marka spełnienie marzeń. Audiowizualnie - perfekcyjny. Piękna, wzruszająca historia.
9 gwiazdki
Przepięknie zrobiony obraz, poetycki jak zwykle Kolski, ale tym razem mało magiczny, raczej nudnawy. Tak jakby kosztem coraz lepszej realizacji był coraz gorszy scenariusz. Na pewno znacznie lepszy od Afonii i pszczół, ale daleko mu do Jasminum.
7 gwiazdki
Wiedziałem, że ten film mnie nie porwie, bo to nie są moje ulubione klimaty. Podobały mi się zdjęcia i konsekwencja reżysera w tym o czym opowiadał. Ale nie przekonała mnie gra głównego bohatera i kilka rozwiązań fabularnych (np. skąd kilka miesięcy po zakończeniu kampanii wrześniowej wziąłby się niemiecki myśliwiec, no i po co miałby strzelać do Bogu ducha winnej kobiety gdzieś na łące pod drzewem?!). W sumie nie jest bardzo źle, ale dobrze też nie.
5 gwiazdki
Lubię Kolskiego. Ten film jest mało "kolski". A mimo to uważam go za jego najlepszy film. To film o ludziach bardziej niż o zdarzeniach. Powiedzieć, że to film o wojnie, to nie powiedzieć nic. To przede wszystkim film o dziecku marzącym o tym, żeby matka je pokochała. Walewski świetny!
8 gwiazdki
Świetne kino. Zdjęcia i muzyka po prostu urzekające. Dawno nie widziałem tak dobrego aktorstwa w wykonaniu tak młodych aktorów. Poruszył mnie. Oklaski.
8 gwiazdki
Najlepszy "wojenny" film Koskiego ze świetnymi zdjęciami i doskonałą grą aktorską. Jest też magicznie, czego brakowało mi w poprzednich filmach o tej tematyce. Czekam cały czas na powrót reżysera do inspiracji naturą z jego pierwszych filmów. Malarskie zdjęcia przypominały mi klimat "Panien z Wilka".
8 gwiazdki
„Wenecja” miała potencjał. Zamiast głębiać psychologię fascynujących postaci, film znów tonie w typowej dla Kolskiego manierze historycznej, dekadenckiej, przyrodniczo-patriotycznej baśni, nieuchronnie zmierzającej do tragicznego finału. Choć ten film pod każdym względem przewyższa nudną „Afonię i pszczoły”, to przewidywalność Kolskiego jest niestety męcząca i dlatego też wolę rozpaczać nad niewykorzystanym potencjałem tego filmu niż zachwycać się tym, co jest w nim ładne i ujmujące.
5 gwiazdki
pokaż więcej