Sawasdee Bangkok
2009
reż:
Aditya Assarat,
Kongdej Jaturanrasamee,
Pen-Ek Ratanaruang,
Wisit Sasanatieng
| cofnij
Porównywany do innych miejskich filmów nowelowych, takich jak choćby „Paris, je t'aime” czy „New York, I Love You”, „Sawasdee Bangkok” tym się od nich różni, że do wzięcia udziału w tym projekcie zostali zaproszeni tylko reżyserzy z Tajlandii, co pomogło stworzyć opartą na wieloletnich doświadczeniach, niemal intymną wizję miasta, należącą do artystów, żyjących w nim na co dzień. (Kino w ...
Porównywany do innych miejskich filmów nowelowych, takich jak choćby „Paris, je t'aime” czy „New York, I Love You”, „Sawasdee Bangkok” tym się od nich różni, że do wzięcia udziału w tym projekcie zostali zaproszeni tylko reżyserzy z Tajlandii, co pomogło stworzyć opartą na wieloletnich doświadczeniach, niemal intymną wizję miasta, należącą do artystów, żyjących w nim na co dzień. (Kino w Pięciu Smakach)
| rozwiń opis
| zwiń opis
Widziałeś ten film? Napisz notkę na jego temat na swoim blogu.
Na tym forum nie ma jeszcze żadnych dyskusji.
Zacznij nowy wątek na forum!
Wielki szacunek dla Wisita Sasanatienga - jego nowela, jakkolwiek głupiutka, to wspaniały popis reżyserii. "Bangkok Blues" jest dość uroczy, ale z pewnością łatwo się zapomni. "Silence" ma charakter, zupełnie odwrotnie niż "Pi Markham". Za całość - 6. Warto posiedzieć do końca napisów :) | Skomentuj