Mam taką historię, związaną z tym filmem, stworzoną na całkowicie prywatny użytek, dzięki której ogląda mi się "Rok diabła" Zelenki jeszcze lepiej.
Otóż wyobraźcie sobie lato 2000 roku. Na ławce spotykają
Przeczytaj artykuł
Są takie filmy, które mógłbym oglądać w kółko. Raz za razem, raz za razem. Na pewno do tej grupy należą wszystkie dzieła Petra Zelenki. "Rok diabła" jest jednakże brylancikiem nawet w kolekcji takiego reżysera jak ów Czech.
Paradokument opowiadający historię wielu sław muzyki nie tylko czeskiej ale i światowej (występuje w końcu Jaz Colman). Praktycznie każdy gra siebie, a równocześnie nie siebie, kogoś zupełnie innego.
Piękna próba znalezienia granic człowieka i sztuki, zakończona poddaniem się
9 gwiazdki
Genialny! Tajemniczy, emocjonalny, poetycki i oniryczny film, takie lubimy najbardziej.
10 gwiazdki
Akurat ten film Zelenki nie przypadł mi do gustu - oglądając, nie znałem postaci Nohavicy i cały obraz wydał mi się mocno niezrozumiały. Klimat dobry.
5 gwiazdki
Świetna muzyka, trochę metafizyki i to cudne poczucie humoru bohaterów. Oczywiście też zostałam fanką Nohavicy, ale też Czechomora.
9 gwiazdki
Ze wszystkich filmów Zelenki, które widziałam, ten jest moim ulubionym - zabawny i trochę nie z tego świata. Chyba inaczej niż wszyscy, po jego obejrzeniu zaczęłam słuchać Killing Joke, choć Jaz Coleman jest tu troszkę z boku.
8 gwiazdki
Dużo absurdu – na szczęście niemającego nic wspólnego z Monty Pythonem. Cudowna muzyka! Jak usłyszałam "Pro malou Lenku” na początku, już byłam zdobyta. Nohavicy i reszcie bandy zazdroszczę dystansu do siebie i poczucia humoru, a Zelence – że tak pięknie wszystkie elementy poskładał. Moje klimaty!
10 gwiazdki
@bolo, ja - byłem wcześniej :P
8 gwiazdki
Dziwny film, bardzo. I nie tylko dlatego, że kompletnie miesza prawdę i fikcję (brawa dla bohaterów za dystans do siebie!). Przedstawia dziwne wydarzenia i przy okazji pyta o różne ważne rzeczy na temat sztuki, życie i w ogóle istnienia na pograniczu sztuki i życia, czyli bycia artystą.
8 gwiazdki
pokaż więcej