Ja wiedziałem, że to nie jest film dla mnie. Mimo to porwało mnie pierwsze 40minut: ciekawa historia, intrygująca bohaterka, świetne zdjęcia. Potem wchodzi kelner i bezczelnie podaje zupę z ciepłej kluchy, bardzo niestrawną. I ta końcówka... A szkoda. mogło być bardzo dobrze. Jest dobrze i trochę.
7 gwiazdki
Lece na Lotte Verbeek...
9 gwiazdki
Nic BARDZIEJ osobistego. Samotność, potrzeba kontaktu z drugim człowiekiem (albo i jego braku), potrzeba dojścia do ładu z samym sobą, aby zrobić to samo ze światem.
Długie "psychologiczne" ujęcia.
Film zachwycający i zatrważający zarazem.
8 gwiazdki
Piękny film o samotności jako wyborze, którego nie da się tak naprawdę utrzymać, przywiązujemy się czasem wbrew własnej woli, wbrew temu, co zostawiliśmy za sobą. Chyba coś w środku tęskni za dotykiem, za ciepłem. Poza przesłaniem uwagę zwracają niezwykle malownicze zdjęcia.
9 gwiazdki
W trakcie seansu przekonywałam się do tego filmu z takim oporem, z jakim zbliżali się do siebie bohaterowie. I w końcu pękłam. Bo "Nic osobistego" to film bardzo osobisty, a pokazana w nim "intymność na dystans" jest jak irlandzka natura - nieokiełznana i obca a jednocześnie tak bliska i pełna zmysłowego piękna. I jeszcze jedno mnie ujęło: niebanalność. Pod każdym względem. I za to 9. Jako pointa: http://www.youtube.com/watch?v=2OVtpnpCOKM
9 gwiazdki
O nietypowym, przypadkowym związku dwójki samotnych ludzi po przejściach - bez ich historii i motywacji. Żadne z nich nie pyta, bo żadne nie chce udzielać odpowiedzi, a mimo to potrafią zbudować piękną, intymną relację. Pomiędzy wyobcowaniem, skrytością a prawdziwą bliskością. Piękny film.
8 gwiazdki
pokaż więcej