|
Pen-Ek opowiedział w bardzo orginalny sposób prostą historię zdrady i żalu za winy, których nie da się odkupić. Jest mroczno, duszno i klimatycznie, czasem na granicy horroru, a jednocześnie bez przekroczenia pewnej niewidzialnej granicy. Gdyby nie nieco pretensjonalna dydaktyczna końcówka, byłoby więcej, bo film ma niepowtarzalny klimat i mimo że wielu zapewne znuży, warto się przemęczyć żeby odkryć to kino. Na pewno powrócę jeszcze do tego tajskiego reżysera. |
Zaloguj się lub zarejestruj aby wziąć udział w dyskusji!
Lub jeśli masz konto na Facebooku, zaloguj się wciskając ten przycisk.
Drzewa straszą...
Być może sitcomy wypłukały mi mózg, ale po filmie spodziewam się czegoś, co mnie poruszy. Temu ...
Widziałeś ten film? Napisz notkę na jego temat na swoim blogu.
Baaardzo wolny film z fabułą łatwo wyłuszczalną w dwóch zdaniach. Seans przetrwałem zawieszony między snem ... | Skomentuj