Nang mai
Drzewa straszą...
Być może sitcomy wypłukały mi mózg, ale po filmie spodziewam się czegoś, co mnie poruszy. Temu ...
(autor: kocio)Widziałeś ten film? Napisz notkę na jego temat na swoim blogu.
Baaardzo wolny film z fabułą łatwo wyłuszczalną w dwóch zdaniach. Seans przetrwałem zawieszony między snem a jawą, i w tym stanie odebrałem go bardzo dobrze. Obawiam się jednak, że bardziej przytomny i pobudzony zanudziłbym się na śmierć. | Skomentuj
Z pewnością nie można nazwać tego filmu "niezwykle wyrafinowanym wizualnie". Ale jak na moje oko jest całkiem satysfakcjonujący. Dżungla jest wszechogarniająca, łatwo przypisać jej wszystkie funkcje sprawcze i potraktować ten film jako opowieść o zmaganiach z jakąś bezimienną, potężną siłą. Może zniechęcić wolne tempo, ale to już trudno, bez tego nie będzie nastroju. | Skomentuj
Warto obejrzeć, jak historię, w której aż się gotuje od emocji można nakręcić bardzo spokojnie, wręcz na siedząco. Widz te emocje obserwuje ale wolno mu zachować do nich dystans. Odejmuję za słabej jakości kopię. | Skomentuj
Pen-Ek opowiedział w bardzo orginalny sposób prostą historię zdrady i żalu za winy, których nie da się odkupić. Jest mroczno, duszno i klimatycznie, czasem na granicy horroru, a jednocześnie bez przekroczenia pewnej niewidzialnej granicy. Gdyby nie nieco pretensjonalna dydaktyczna końcówka, byłoby więcej, bo film ma niepowtarzalny klimat i mimo że wielu zapewne znuży, warto się przemęczyć żeby odkryć to kino. Na pewno powrócę jeszcze do tego tajskiego reżysera. | Skomentuj
W tym filmie ważniejsze niż sama historia (która w gruncie rzeczy jest raczej prosta) jest sposób jej opowiedzenia. Głównym "bohaterem" jest tu więc dżungla której mroki i tajemnice symbolizują stan ducha głównych postaci. Zdjęcia i muzyka są świetne, ale to na pewno nie film dla każdego. Trzeba lubić taki duszny klimat... | Skomentuj