Millenium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet [2009]

Millenium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet, 2009 reż: Niels Arden Oplev

Millenium - dobry film?

Dialogi jakby scenarzysta nie czytał po napisaniu, fabuła nie trzyma się kupy, przy niektórych scenach zęby bolą. Fabuła co najmniej naiwna, błędy logiczne itp, itd - mógłbym długo się czepiać, ale chcę już zapomnieć o tym filmie.
Nie rozumiem jedynie dlaczego ludzie to polecają? O co chodzi, gdzie jest ten dobry film? Może gra na emocjach? (Podobnie w Bękartach Wojny - 2.5 godziny dłużyzny i kupa tzw. "budujących napięcie" tricków reżysera + kilka śmiesznych scenek/gagów - trochę mi się ziewało...).
Czy to już idzie nowe, w którym się nie odnajduję? A może marketing już tak pierze mózgi, że nikt nie ma odwagi krzyknąć "król jest nagi"... eeee - tzn. "film jest do bani!"? Weżmy Avatara - film jest taki sobie, pomijając efekty (pierwszy raz wykorzystane notabene 80 lat temu). What the heck? Co wam się tak bardzo spodobało w tym Millenium?

Bo to fajny film jest.



Eksperyment reklamowy

Rozpoczęliśmy właśnie współpracę reklamową z siecią ARBOnetwork. Nie zdziwcie się więc jeśli pod menu Filmastera zauważycie co jakiś czas duży banner reklamowy. ...

Konkurs na wideo-recenzję

Dawno nie było żadnego konkursu? Prawie 3 tygodnie! No to zaczynamy kolejny. Tym razem regulamin jest prosty: weź kamerę, aparat fotograficzny z ...

Recenzje z ENH 10 – nagrody

Tydzień temu zakończył się 10. MFF Era Nowe Horyzonty we Wrocławiu. Filmasterzy przybyli na festiwal licznie i zasypali wręcz serwis relacjami z ...

Planeta

Planeta krótkie recenzje

Planeta notki

Planeta komentarze