Kiss Kiss Bang Bang [2005]

Kiss Kiss Bang Bang, 2005 reż: Shane Black

Niby jest zabawnie, niby akcja wartka, a aktorstwo poprawne. Tyle, że serwowany tu dowcip jest mi nie po drodze (może to wina tłumaczenia, oglądałem z lektorem na TVN), zabrakło mi polotu w warstwie realizacyjnej, a do tego nie przepadam za Monaghan i Kilmerem. Konwencja obrana przez twórcę filmu wydała mi się zbyt ograna.
Nie poczułem też żadnej chemii między bohaterami. To jeden z tych filmów gdzie bardziej widziałem intencję twórcy niż ich efekt. Osobiście nie polecam, nie odradzam.

Zdecydowanie wina lektora. Oglądałem wersję bez tego typu przeszkadzajek i sikałem ze śmiechu, również na drugiej projekcji.

tego się właśnie obawiam. "Zakłócone" dialogi zwykle kładą mi się cieniem na odbiorze całego filmu.
Jak są dobre dialogi to zwykle przymykam oko na realizację, czy choćby "nazwiska" aktorów.
Obejrzę kiedyś z napisami i może zmienię zdanie co do tego obrazu
.



Eksperyment reklamowy

Rozpoczęliśmy właśnie współpracę reklamową z siecią ARBOnetwork. Nie zdziwcie się więc jeśli pod menu Filmastera zauważycie co jakiś czas duży banner reklamowy. ...

Konkurs na wideo-recenzję

Dawno nie było żadnego konkursu? Prawie 3 tygodnie! No to zaczynamy kolejny. Tym razem regulamin jest prosty: weź kamerę, aparat fotograficzny z ...

Recenzje z ENH 10 – nagrody

Tydzień temu zakończył się 10. MFF Era Nowe Horyzonty we Wrocławiu. Filmasterzy przybyli na festiwal licznie i zasypali wręcz serwis relacjami z ...

Planeta

Planeta krótkie recenzje

Planeta notki

Planeta komentarze