Film hermetyczny, trudny w odbiorze dla zachodniego widza, nie znającego kontekstu społeczno-politycznego Tajlandii, czy buddyjskiego sposobu myślenia o życiu i upływie czasu. Mnie jednak trudność w odbiorze nie zraża, lecz raczej fascynuje. I chętnie obejrzę ten film jeszcze raz, bo, pomijając wszystko, jest po prostu piękny.
9 gwiazdki
Mam z tym filmem spory problem. Ogólnie przypadł mi jakoś do gustu, ale... zasnąłem. I nie wiem teraz, czy sen zadziałał na jego korzyść czy też nie, ani też jak długo spałem (z powodu nielinearnej fabuły). Postaram się zobaczyć raz jeszcze i dokonam ewentualnej korekty oceny, jednak wiem, że dodatkowy punkt za muzykę na pewno się zachowa - nie umiem wypędzić Hush, The Dead Are Dreaming z mojej głowy...
6 gwiazdki
Dawno żaden film nie namieszał mi tak w głowie jak ten. A niby taka to prosta fabuła!
Bohaterów mamy dwóch - młody chłopak Ake, który po wypadku został przykuty do wózka inwalidzkiego, oraz Pun, nieco
Przeczytaj artykuł
Byłby bardzo dobry film, wnikliwa analiza kolejnych stadiów reakcji na nabytą niepełnosprawność, gdyby nie ostatnie 10-15 minut, które psują cały obraz, są niepotrzebne i nie przystają do niczego. Zaniżają ocenę, niestety. Odniesienia do polityki, o których Anocha mówi w wywiadach - chyba nie do zauważenia, jeśli się o nich nie wie. I dobrze, psułyby odbiór.
7 gwiazdki
Film prosty i niezrozumiały. Mam wrażenie, że z historii można by wyciągnąć coś więcej. Dla mnie ten film cykl raczej niepowiązanych ze sobą scen (zwłaszcza pod koniec) i mam wrażenie, że ucieka mi coś ważnego, co być może zrozumiałabym, gdybym była Tajką.
4 gwiazdki
Zwyczajna historia wywołała we mnie głównie senność. Film praktycznie bez fabuły, ale ok - to jeszcze go nie dyskwalifikuje. Tyle że ani to piękne wizualnie ani dźwiękowo/muzycznie (sztampowa ścieżka dźwiękowa -- cały czas miałe wrażenie że główny motyw, patrz trailer, znam z innego filmu -- w dodatku zupełnie nie brzmiąca azjatycko). A głębia jakaś taka niezbyt głęboka. Nie moje kino, choć nie twierdzę że nie ma tu jakiegoś pola do dyskusji/interpretacji.
5 gwiazdki
Angielski tytuł filmu "Mundane History" nie sugeruje zwyczajności, lecz raczej doczesność. Ta doczesność oznacza tu i teraz, a więc współcześnie w Tajlandii. Ake jest sparaliżowany po wypadku (nie wiadomo
Przeczytaj artykuł
Jak ja lubię azjatycki minimalizm! Zwyczajna historia przedstawiona w sposób niezwyczajny. Sparaliżowany (fizycznie i emocjonalnie) Ake budzi się z marazmu dzięki przyjaźni z pielęgniarzem. Film jest z zamierzenia metaforą sytuacji politycznej w Tajlandii. Rodzina jawi się tu jako mikrokosmos, rozparcelowane społecznie państwo, naznaczone podziałami klasowymi i poglądowymi (trudno to jednak dostrzec). Wymowny, poetycki obraz z genialną prog-muzą Furniture. http://www.myspace.com/earsofa
8 gwiazdki