Filmaster

your movie guide

Twój progres

0%

Oceniłeś 0/15 filmów. Oceń 15 więcej & sprawdź co obejrzeć dziś wieczorem!

Jak chcę gwizdać, to gwiżdżę (2010)

Tytuł oryginalny: Eu cand vreau sa fluier, fluier

reż: Florin Serban

Silviu za pięć dni wyjdzie z poprawczaka. Jednak te pięć dni zaczyna wydawać się wiecznością, gdy po długiej nieobecności w domu zjawia się matka, by zabrać młodszego brata Silviu. Brata, którego wychowywał niczym własnego syna. Co więcej, Silviu zakochał się w pięknej dziewczynie, pracującej w opiece społecznej. (WFF)

Obsada:

kinomaniak kinomaniak opublikował(a) recenzję filmu Jak chcę gwizdać, to gwiżdżę

“Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi.” /Éric-Emmanuel Schmitt — Tektonika uczuć/ Każdy ma marzenia. Marzyć Przeczytaj artykuł

verdiana verdiana napisał(a) o Jak chcę gwizdać, to gwiżdżę

Wahałam się między 6 a 7, bo niby to niezłe psychokino, ale jednak czegoś zabrakło. Aktorstwo takie sobie, za słabe, żeby się urodziła jakaś empatia dla bandziora zachowującego się idiotycznie. Film do jednorazowego obejrzenia.

7 gwiazdki

doktor_pueblo doktor_pueblo napisał(a) o Jak chcę gwizdać, to gwiżdżę

Świetny film o tym, że bandyci też mają uczucia, które można zranić. Kolejny znakomity, wiarygodny psychologicznie rumuński film, który oglądam w ostatnim czasie. I kolejny raz pytam: czemu w Polsce się tak nie da?

8 gwiazdki

ayya ayya napisał(a) o Jak chcę gwizdać, to gwiżdżę

Florin Serban interesująco w duchu mistrzów kina społecznego Kena Loacha i Mike’a Leigh oraz ze Srebrnym Niedźwiedziem z tegorocznego Berlina. Fragment, kiedy chłopak wypełnia prosty kwestionariusz od socjolożki, odkrywając przy tym samego siebie, który podobnie jak słynna scena u ortodonty w filmie Radu Munteanu, miażdży całe nowe kino polskie swym niebywałym, psychologicznym ciężarem.

7 gwiazdki

Esme Esme napisał(a) o Jak chcę gwizdać, to gwiżdżę

Interesujący dramat psychologiczny, sfilmowany w surowym, zupełnie nieefekciarskim stylu. Typowo festiwalowe kino, które można obejrzeć z ciekawością i zaangażowaniem. Ale na myśl o tym, że wszystkie filmy na świecie miałyby tak wyglądać, cierpnie mi skóra. Ach te nastrojowe momenty, kiedy nic się nie dzieje...

7 gwiazdki