"Zapaśnik" bez kłów i pazurów. Za mało wyrazisty. Zupełnie mnie "Szalone serce" nie ruszyło, może dlatego, że nie jestem fanem country (wrestlingu też nie, więc to chyba nie do końca trafiony trop). Znakomita realizacja i świetna rola Jeffa Bridgesa nie wystarczyły by film Scotta Coopera stał się czymś więcej niż ograną opowieścią o artyście próbującym odbić się od dna.
6 gwiazdki
Ten film ma prawie wszystko co dobry film mieć powinien. Wyraziste postaci (Bridges świetny!), świetne dialogi, perfekcyjną realizację ze wskazaniem na nastrojowe zdjęcia i nawet przyjemną dla ucha muzykę (mimo, że to country).
Niestety po seansie, a może już w trakcie historia wydawała mi się zbyt jałowa, zbyt ograna. Zabrakło mi filmowych fajerwerków, czegoś co zapadałoby w pamięć.
Tak czy inaczej warto.
7 gwiazdki
Przeszkadzało mi, że pominięty został cały proces wychodzenia z alkoholizmu przez głównego bohatera. Ale jeśli przyjąć, że to film o dochodzeniu do prawdy o sobie, to zabieg uzasadniony.
Niemniej "Szalone serce" mnie rozczarowało. Za to kreacja Bridgesa lata świetlne powyżej moich oczekiwań:)
8 gwiazdki
Od czasu "Sekretarki" mam sentyment do Gyllenhaal a Bridges faktycznie daje oscarowy popis (chociaż subiektywnie wolę jednak rolę Firtha z "A Single Man"). Niespecjalnie oryginalny, ale klimatyczny film z dobrą muzyką i krzepiącym przesłaniem. Nie porwał, nie zaciekawił ani nie zachwycił, ale też nie sprawił, że cierpiałam. Jednak recenzja ma być dobra, to niech lepiej napisze ją michuk, który szczodrze ocenił na 8. ;)
6 gwiazdki
Obejrzałem głównie dla Bridgesa. Zagrał jak to ma w zwyczaju dobrze, nie wiem czy za ten akurat film należał mu się Oskar, ale tak w ogóle to mu się należał.
6 gwiazdki
Jeff Bridges, Jeff Bridges, Jeff Bridges... Zagrał to świetnie, o tylko utwierdziło mnie w moim braku wątpliwości, co do przyznanego mu Oscara. Nie sposób nie wyróżnić również czarującej Maggie Gyllenhaal.
Sama fabuła niby nie powala, niby nic odkrywczego, ale nie mam nic do zarzucenia. Bardzo dobrze utrzymano klimat, w dużej mierze dzięki wpadającej w ucho muzyce... Z moich uszu nie chce ona wypaść do tej pory. Myślę, że soundrack do Creazy Heart nabędę obowiązkowo.
7 gwiazdki
Właściwie film, który widzieliśmy już wiele razy - przegrany facet, gorzka miłość, muzyka... "Szalone serce" nie eksploruje żadnych nieznanych terytoriów, nie szarpie widza w niespodziewaną stronę. Spokojny, stonowany, melancholijny. I nawet trochę wzruszający. Do tego trochę sympatycznego country, klimat Południowego Zachodu i ta urocza Maggie Gyllenhaal, w której można się zakochać, gdy po raz pierwszy staje w drzwiach pokoju Bad Blake'a. Fajny film, tylko tyle - albo aż.
7 gwiazdki
Miałam nadzieję na wzruszenia i emocje pokroju Wrestlera, a wyszło o połowe chłodniej. Wydawałoby się, że stary piernik alkoholik i jego dwie niespełnione miłości-Jean i muzyka country wystarczą by stowrzyć poruszający obraz, jednak moim zdaniem wyszło dosyć przyjemnie, jednak bez rewelacji.
7 gwiazdki
Wierzę, że ten film został stworzony z myślą o mnie, w nadziei na dobrą recenzję na Filmasterze. Są w nim wszystkie składowe, których oczekuję od dobrego dramatu: podstarzały, nieco chamowaty facet z problemami i po przejściach, romantyczna miłość, która nie może po prostu skończyć się dobrze, pasja, która napędza głównego bohatera i pozwala mu przetrwać mimo przeciwności oraz gorzki, lekko sentymentalny klimat. Dziękuję i zgodnie z umową, oceniam zdecydowanie wyżej niż ten film zasługuje.
8 gwiazdki