Ludzki los - rozdwojony, porozbijany, uwikłany w relację. Poetycki film Akina w specyficzny, rzekłbym -egzystencjalny sposób mówi o realnych problemach związanych z multikulturowością dzisiejszego świata. Lubię ten turecki spokój i oszczędność.
9 gwiazdki
bardzo mnie ujął przekonujący dramatyzm tego filmu. Zresztą już w "Glową w mur" Fatih Akin pokazał, że w dzisiejszym świecie może rozegrac się dramat jak z klasycznych tragedii. Bohaterowie "Na krawędzi nieba" wzbudzili u mnie dużo więcej sympatii, zwłaszcza naiwna niemiecka studentka, która jest jakby współczesnym odpowiednikiem zbuntowanych idealistow Sturm und Drang. ;)
9 gwiazdki
Trochę za wiele tych zbiegów okoliczności, to psuje całość. Mógł to być mądry i dobry film całkiem bez tych losowych styków.
6 gwiazdki
Lubię filmy z pogranicza światów, styku kultur, które wnoszą odrobinę egzotycznej nuty w moją europejską codzienność. Przykryte woalem poprawności politycznej media zazwyczaj tendencyjnie nakreślają dylematy
Przeczytaj artykuł
Film o zbiegach okoliczności i nieoczekiwanych związkach między ludźmi. Mimo dość dramatycznej treści, ogląda się przyjemnie. Można dowiedzieć się nieco o niemieckich i tureckich realiach. Ładne, poetyczne zdjęcia.
7 gwiazdki
Niestety film nie zaangażował mnie emocjonalnie. Być może po części dlatego, że historie oparte na koincydencji chwilowo straciły w moich oczach blask. Jednak dla fanów takiego prowadzenia scenariusza poddaje pod rozwagę produkcję Fatiha Akina. Tym bardziej, że jest ona poprawna pod względem realizacyjnym.
6 gwiazdki
Prawie jak Inarritu. Przekonująca historia, jednak zbyt sucho zaprezentowana. Wydaje się, że każdy dostaje to na co zasługuje i przez to, nie dam rady im współczuć. Trochę 'Dirty Little Things', trochę Babel, a tak naprawdę żadne z tych.
4 gwiazdki