Armadillo (2010)
reż: Janus Metz Pedersen
Twórcy filmy towarzyszyli przez sześć miesięcy duńskiemu kontyngentowi wojskowemu, sprawującemu misję w Afganistanie.
reż: Janus Metz Pedersen
Twórcy filmy towarzyszyli przez sześć miesięcy duńskiemu kontyngentowi wojskowemu, sprawującemu misję w Afganistanie.
„Armadillo” rozpoczyna się pożegnaniami młodych chłopaków z rodzinami; tych pierwszych czeka sześć miesięcy w Afganistanie, tych drugich – strach i śledzenie newsów. Szybko następuje zderzenie ze stereotypem żołnierza „z powołania”, twardego, odważnego. Okazuje się, że oni są tacy sami jak ja.
„Armadillo” rozpoczyna się pożegnaniami młodych chłopaków z rodzinami; tych pierwszych czeka sześć miesięcy w Afganistanie, tych drugich – strach i śledzenie newsów. Szybko następuje zderzenie ze stereotypem Przeczytaj artykuł
doktor_pueblo
ocenił(a) Armadillo
doktor_pueblo
napisał(a) o Armadillo (7)
W tym samym czasie powstały dwa niemal identyczne dokumenty o misjach wojskowych w Afganistanie: Restrepo i Armadillo. Niby podobne, ale ja jednak zdecydowanie wolę ten pierwszy. Restrepo jest porządnym dokumentem, obiektywnym, po którym widz może sobie sam wyrobić opinię. Armadillo jest natomiast nieco fabularyzowany i trochę czuć w nim reżyserską manipulację. Nie chcę przez to powiedzieć, że Armadillo to zły film. Jest ok. Ale Restrepo wyraźnie ustępuje.
mocny i konkretny film obrazujący wojnę w Afganistanie. swoją tematyką nie jest może najoryginalniejszy ale przez swój dokumentalny charakter na pewno warty obejrzenia.
Ogląda się to jak porządny, amerykański wojenny film w stylu "Kompanii braci". Jest elegencki, bojowy rynsztunek, są ciężkie, wielkie karabiny i ich terkot, są twardziele, trupy i moralne dylematy duńskich żoł nierzy, którzy i tak wracają na front. Tyle, że to wszystko naprawdę, a w widzu (w mojej postaci) zrodziło się jakże naiwne pytanie: co może być rajcującego w zabijaniu nawet taliba? Ciężko zrozumieć drugiego człowieka.