Koń turyński (2011)
Tytuł oryginalny: A Torinói ló
reż: Ágnes Hranitzky, Béla Tarr
Jeśli wierzyć zapowiedziom Béli Tarra, Koń turyński to jego pożegnalny film. Reżyser twierdzi, że powiedział już w kinie wszystko, co chciał, i przechodzi na artystyczną emeryturę.
Nagrodzony na ostatnim festiwalu w Berlinie obraz to medytacja nad agonią świata. Ten dwuipółgodzinny film utrzymany jest w mrocznej atmosferze powolnego rozpadu. Punktem wyjścia stała się dla Tarra anegdota o Fryderyku Nietzschem, który w 1889 roku pochylił się nad losem konia bitego przez chłopa przy drodze.
Autor po raz kolejny rzucił widzom wyzwanie. W swym dziele zawarł wszystko, co zawsze składało się na jego charakterystyczny styl: niechęć do słów, czarno-biały obraz, powolne tempo. Każdy element jest tu skrajnie minimalistyczny. Akcja rozgrywa się w ciągu sześciu dni w ciemnej, wiejskiej chacie, a całość układa się w spójną, przytłaczającą wizję procesu przeciwnego stworzeniu świata. (www.nowehoryzonty.pl)
Obsada:
- János Derzsi jako Ohlsdorfer,
- Erika Bók jako Ohlsdorfer's daughter,
- Mihály Kormos jako Bernhard,
- Ricsi Ricsi jako Horse,
- Volker Spengler